|
|
sobota, 26 grudzień 2009, 12:58
Masaz bankami chinskimi
|
|
Ostatnio zaczelam stosowac masaz bankami chinskimi. Masaz polega na przesowaniu zassana banka po udac, posladkach i brzuchu. Ma to na celu, wygladzenie, wyszczuplenie oraz walke z celulitem. Ogolnie z mojego ciala jestem zadowolona, ale warto zawsze poeksperymentowac :)
Jak dotad mialam juz 3 zabiegi. W internecie naczytalam sie ze bede miala siniaki, wybroczyny. Po pierwszym zabiegu nic takiego nie zauwazylam, myslalam ze albo jestem inna albo te banki sa malo skuteczne.
Po trzecim zabiegu siniaki wylazly na udach :) Wygladaja one teraz jak u dalmatynczyka. No ale nie poddamsie, bede dalej stosowac te masaze, zobaczymy, moze cos ciekawego wyjdzie :)
W kazdym razie polecam wszystkim bo juz po pierwszym zabiegu widze ze skora jest znacznie gladsza, napieta. No i niesamowitym plusem jest stosowanie oliwki do kazdego zabiegu. Skora jest mieciutka a w polaczeniu z gladkoscia.. cudo :)
Bede informowala o postepach tego cudownego masazu ;)
|
|
Komentarzy:
1
|
|
wtorek, 22 grudzień 2009, 00:14
Gdy czlowiek mysli o umieraniu
|
Temat nieporuszany czesto lecz uwazam ze kazdy powinien i nim myslec.
SMIERĆ
Nie samobojstwa ale nieszczesliwe wypadki, choroby. O ile w samobojstwie trzeba byc zdesprowanym i miec powod tak w nieszczesliwym przypadku lub kolei losu nie mamy wplyw na przebieg zdarzen.
Zastanawialam sie juz nie raz co by bylo gdyby... gdybym zachorowala nieuleczalnie. Pierwsza mysl to taka ze nie chciala bym zgnic izmarnowac ostatnich chwil zycia w szpitalu na przyklad z chemioterapia. A potem przychodzi refleksja "a gdyby ta chemia mnie uratowala? Czy nie warto by sprobowac?" I tu dochodzimy do rozdroza. Albo sie nie leczyc i z cala sila wykorzystac powiedzmy te pol roku zycia, albo poddac sie chemi i umrzec w ostatnich dniach zycia widzac kroplowki, sprzet i ponury widok z za szpitalnego okna. Jest jeszcze trzecia opcja: skorzystac z chemii i wyzdrowiec...
Ja zawsze po przemysleniach dochodzilam do wniosku ze nie warto gnic w szpitalu. Wolala bym przezyc na maksa ten czas, wyszalec sie i miec poczocie spelnienia. Ale ostatnio nachodzi mnie druga mysl: gdybym sie nie poddala chemioterapii to rodzinamiala by mi za zle ze nie sprobowalam, ze bylam egoistka, ktora nie walczyla i wolala chulac beztrosko. No ale czy po smierci przejmowac bede sie jeszcze bliskimi? przeciez gdy moje swiatelko gasnie to tak zapadniecie w sen bez snow. koniec. ciemnosc. zapomnienie. nie ma nic. wtedy juz nam wisi wszystko jedno. ale oni pozostaja i mecza sie z mysla. czy poddac si tej chemii przynajmniej dla nich porzucajac marzenia i umierajac ze swiadomoscia ze moglo sie to potoczyc inaczej, ze moglo sie zobaczyc tyle wspanialych miejsc i przerzyc tyle wspanialych przygod?
I to chyba jest najciezsze przemyslenie. Bo nie wiadomo czy chemia pomoze, czy zabije.
Wybierajac opcje z hulankami zycia wyszla bym na egiostke. Dlatego pozostawie to bez komentarza. |
|
Komentarzy:
0
|
|
czwartek, 10 grudzień 2009, 14:46
Karnacja
|
Ostatnio moda na biale, nieopalone cialo zaczela przybywacrowniez dopolski dzieki ekranizacji sagi "Zmierz". I bardzo mnie to cieszy.
Temat podjety moze w zlym momencie, bowiem jesien, zima naklania do odpoczynku od solarium, ale temat jednak troche aktualny.
Sama kilka lat temu latalam na solarium jak opetana, cieszylam sie piekna opalenizna az tu w koncu cos mi sie przestawilo. zaczela mnie krecic moja wlasna, biala, nieopalona skora. I to byl moment gdy solarium stalo sie zbednym punktem wydawania pieniedzy, a pielegnacja, natluszczanie i unikanie slonca stalo sie moja obsesja.
Tego lata jak zauwazylam , wiele dziewczyn chodzilo spieczonych na murzynke. rowniez osoby z najblizszego mojego otoczenia nie unikaly slonca i rozkoszowalo sie promieniami slonca nabierajac ciemny kolor.
A ja? Byle ze slonca, byle krem z mocnym filtrem i jaknajwiecej w cieniu. Efekt?? Pieknie biala skora, jedynie rece do lokci troszke sie przyrumienily.
I wlasnie tego moje kolezanki zrozumiec nie mogly. Pytaly: Dlaczego sie nie opalasz, dlaczego nie chcesz byc w lato apetycznie czekoladowa? Nie pojmowaly. A ja bylam dumna z mojej jasnej karnacji. I dumna jestem z tego nadal. Nadchodzi zima, ludzie bardziej sie zakrywaja wiec nie widac, ze z lata nie pozostaly mi resztki opalenizny lecz jasniusienka skora.
Mam nadzieje, ze trend jasnej skory zacznie sie rozpowszechniac i coraz wiecej osob doceni bialy kolor :) I nie beda mnie pytac dlaczego chce byc inna :) Przypomniec rowniez warto ze to zdrowsze ;) |
|
Komentarzy:
2
|
|
poniedziałek, 07 grudzień 2009, 00:33
Artysta
|
Czym jest miecie artystycznej duszy?
To jest takie uczucie, gdy czlowiek naladuje sie, zlapie wene i te wszystkie emocje, pomysly i mysli zaczynaja buzowac w srodku i czekaja tylko na uwolnienie.
To tak jak by chodzic na wdechu i z niecierpliwoscia czekac momentu na wypuszczenie powietrza. Kazdy pomysl, chec, moc klebia sie w zylach i roznosza cialo. Kumulacja tej energii jest wrecz niebezpieczna bo to uczucie nie ustepuje, narasta. Albo czlowiek sie wyladuje i wyleje z siebie ta moc i te pomysly albo ta sila niszczy go od srodka i wypala. Robi wrak smucacy sie po kontach i zdolowany.
I ja taka dusze mam, albo sie wyzyje, albo popadnew smutek :) |
|
Komentarzy:
0
|
|
niedziela, 18 październik 2009, 10:18
Dżołk miesiaca :)
|
Ateista po śmierci trafił do piekła. Puka do bram, otwiera diabeł w gajerze od Armaniego, woń Hugo Bossa...
- Dzień dobry, zapraszam pana, oprowadzę po naszym piekle. Tutaj są sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jackuzzi, można korzystać do woli. Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
Wchodzą do następnego pomieszczenia. Długi stół, najlepsze alkohole, fura żarcia, chętne dziwki się kręcą, ludzie balują... ateista czuje, że musi być jakiś hak. Następne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi książkami, jakie na świecie wydano, diabły pilnują ciszy, ludzie w skupieniu czytają. Ateista nie wie, o co chodzi.
Kolejny lokal - kotły, ludzie w smole się prażą, nieludzkie wycie, diabły widłami popychają tych, którzy chcą uciec. Ateista nie wytrzymał:
- Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kotły, smoła...
- A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymyślili, tak mają. |
|
Komentarzy:
1
|
|
poniedziałek, 03 sierpień 2009, 23:47
Swietne fotomontaze
|
Pieć galerii, trzecia wedlug mnie najlepsza :) Swietne przerobki, niektore daja niezle do myslenia.
Polecam!


www.worth1000.com/cache/gallery/contestcache.asp
|
|
Komentarzy:
0
|
|
poniedziałek, 03 sierpień 2009, 23:33
|
Apostazja (z gr. odstąpienie, bunt) — odejście od wiary; w pierwotnym znaczeniu — całkowite porzucenie wiary chrześcijańskiej. Obok herezji i schizmy należy do podstawowych przyczyn rozłamów jedności Kościoła.
Apostazja - w skrocie wystapienie z Kosciola Katolickiego. Niekiedy mile i przyjemne, zazwyczaj znacznie utrudnione przez kaplanow. Mnie sie udalo :) Odeszlam i powiem szczerze ze jest to jak zrzucenie kamienia z plecow. Teraz moge sie nazwac wolnym czlowiekiem i jest mi z tym bardzo dobrze :) |
|
Komentarzy:
0
|
|
sobota, 16 maj 2009, 20:39
Pumpernikiel
|
Pumpernikiel - ciemny, razowy chleb, pieczony w formie, lekko zakwaszony, z gruboziarnistej mąki żytniej, często z dodatkiem miodu, melasy lub ekstraktu z jabłek oraz słodu. Chleb ten ma kolor brunatny, czasem prawie czarny.
Prawdopodobnie pochodzi z Niemiec (Westfalia). Nazwa w języku niemieckim oznaczała w XVII wieku zakalec, trudny do strawienia chleb.
Ale po Polskiemu - po prostu pyszny chlebuś. Jadam codziennie, najlepszy z serkiem topionym z szynką. Rozplynac sie z rozkoszy mozna :) No i dobry na trawienie wiec polecam wszystkim z problemami ;)
A chlebus ten wyglada tak :)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
wtorek, 12 maj 2009, 22:51
Czas ucieka a my?
|
| Tak wlasnie sie zastanawiam czy przypadkiem siedzac przed kompem tyle godzin ne marnuje zycia? owszem, marnuje. Trzeba cos z tym zrobic! |
|
Komentarzy:
0
|
|
niedziela, 29 marzec 2009, 22:09
Po operacji...
|
No i jakies wnioski po operacji? Nie chce tego powtarzac :)
Wlosy zaczely mi wylazic garsciami, specyfik do lykania kupiony, zobaczymy czy pomoze zmordowanym wloskom... Moj nos zostal zaatakowany plaga krost.. pewnie to efekt niedotykania go przez dwa tygodnie nawet peelingem. Trudno dotknac cos co boli jak diabli... Jutro znowu do szkoly, nic mi sie nie chce. Najchetniej to bym wybila na jakies zakupki :)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
| << | Luty 2010 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 |
| 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| Statystyki |
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
927
|
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
19
|
|
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
1
|
|
Księga gości
|